• Riabinin
  • cop karuzela
  • cytat
  • encyklika karuzela
  • ksizka
  • Czas przemian i nawrócenia ekologicznego trwa nieustannie. Matka Ziemia i myślenie ekologiczne.
  • Przemówienie papieża Franciszka do uczestników spotkania „WIARA I NAUKA: W KIERUNKU COP26”
  • Ekologia encykliki Fratelli tutti
  • Czyńcie Ziemię kochaną! – nowa książka REFA

Aż dziwne, tak długo pisuję o ekologii, a w penetrowaniu tego, co istotne w środowisku naturalnym człowieka, nie dotknąłem dotąd zjawiska porządku. Pisałem wprawdzie o tym, jak ważne są rytmy, pisałem też kiedyś o symetrii, ale przecież sprawa jest bardziej ogólna, jest także powszechna i doniosła. I jak zawsze w takich przypadkach – jest już opisana, uchwycona w tym – co wieczne – w Biblii, w bajkach, w sztuce.

Czym bowiem są Przykazania, które Bóg dał Mojżeszowi na górze Synaj, jeśli nie potężnym zarysem systemu, uporządkowania, przeznaczonym dla pasterskich plemion semickich, z których Przedwieczny formował sobie Naród Wybrany? Czym są Błogosławieństwa wypowiedziane przez Jezusa na Górze Błogosławieństw jak nie częścią tej Nauki, która w przedziwny, pogłębiony sposób nakłada się na Przykazania dodając do nich drogowskazy dla nas – ważne i pilne na wczoraj, na dziś, na tysiąclecia przed nami?

cytat-na-stroniePW-porzadek3

Czy jednak nasze głowy mogłyby z tych mądrości korzystać, gdyby Bóg nie przeprowadził nas wcześniej przez całe epoki życia w przyrodzie, życia materialnego, biologicznego. Musieliśmy się uczyć praktycznie praw przyrody. Chciał nasz przodek rzucić kamieniem w zdobycz, musiał uwzględnić prawo grawitacji, chciał rozpalić ogień, musiał poznać prawo wydzielania się ciepła przy zjawisku tarcia. Musiał poznać prawa hydrauliki budując pierwsze czółna, przy próbach żeglugi poznawał prawa aerodynamiki.
Możemy myśleć i działać logicznie, dzięki temu, że odkrywamy uporządkowanie świata i naśladujemy je biegiem wnioskowania. Możemy stosować się do praw moralnych, do Prawa Bożego, bo już od dwustu tysięcy lat istoty do nas podobne gromadziły wiedzę o tym, że w ogóle istnieją jakieś prawa, że prawo ma działać.

Jedna z najpopularniejszych bajek – ta o Kopciuszku. Śliczna dziewczyna w żebraczych łachach klęczy przy piecu i w świetle kopcącego łuczywa oddziela ziarna soczewicy od drobin popiołu. Co robi? Uczestniczy w porządkowaniu świata, przez porządek świata czyni go bardziej jadalnym – czyli bardziej człowiekowi przyjaznym. Przecież to samo czynili już astrologowie i astronomowie od starożytności – chaotyczne rozsypania gwiazd na niebie porządkowali w konstelacje. Wieki nie unieważniły ich pracy – współcześni astronomowie wyposażeni w potężne teleskopy i radioteleskopy, w wyrafinowane systemy przenikania i podsłuchiwania kosmosu, ciągle korzystają z nazw konstelacji umiejscawiając swoje odkrycia. Kosmonauci okażą się prawnukami astrologów.
Szwed Carl von Linne' (1707 – 1778) był marnym uczniem, nie szło mu na medycynie, opuścił studia po roku. Ale gdy został botanikiem, potrafił zdobyć światowy rozgłos – do dziś biolodzy posługują się jego schematem podziału materii ożywionej. Linneusz wydał w 1735 roku niewielką broszurkę Systema naturae, nad systematyką roślin i zwierząt pracował całe życie – po śmierci ukazała się dziesięciotomowa wersja jego dzieła. To dzięki niemu człowiek jest Homo sapiens, puchacz to Bubo bubo, a groszek pachnący na całym świecie jest Lathyrus odoratus L. – ta literka L z kropką to znak, że sam Linneusz nadał roślinie dziś używaną nazwę.

cytat-na-stroniePW-porzadek

Potrzebujemy porządku – narzuciliśmy na świat siatkę współrzędnych geograficznych, dziś używaną przez urządzenia nawigacyjne GPS, numerujemy strony w książkach, domy na ulicach, znosimy to, że nam przyczepiają numery Pesel i NIP. Od czasu jak istnieją uniwersytety – studia dzielą się na stopnie. Uniwersytet średniowieczny dzielił naukę na trivium (gramatyka, dialektyka, retoryka) i quadrivium (geometria, arytmetyka, astronomia, muzyka)- dopiero po opanowaniu tych siedmiu sztuk wyzwolonych można było studiować prawo, medycynę, lub teologię. Dziś mamy system stopni naukowych, system stopni wojskowych, rangi w policji i straży pożarnej, setki rozmaitych rankingów sportowych i artystycznych, systemy nagród i festiwali. Porządkami są style w dziedzinie sztuki, porządki w architekturze. Człowiek potrzebuje porządku, bo porządek daje mu poczucie bezpieczeństwa, szansę planowania przyszłości. Kiedy brak mu pomysłu, inwencji – próbuje mieszać porządki, stawia kolumnę z korynckim kapitelem i jońską bazą. Albo drwi, prowokuje – żartem unieważniając pompę dworskich ceremoniałów.

Ale też człowiek nieraz czuje się w porządkach różnego rodzaju zamknięty jak w klatce, poniżony ponumerowaniem, odgrodzony od innych barierami klasyfikacji. Przypomina mi się scena z filmu bośniackiego reżysera Jasmina Dizdara „Wspaniali ludzie". W londyńskim szpitalu rodzi się dziecko bośniackiej dziewczyny zgwałconej przez Serbów. Ani matka, ani jej narzeczony Bośniak nie chcą tego dziecka, bo to wróg. Rzecznikiem życia okazuje się angielski lekarz. Dzięki niemu młodzi odkrywają, że rodzi się człowiek. Już potrafią się uśmiechać do maleństwa, kiedy lekarz pyta ich – jakie dacie mu imię? - Nazwiemy go Chaos – odpowiada narzeczony.

cytat-na-stroniePW-porzadek2

Zachwyca mnie ten skrót myślowy. Jest w nim przeciwstawienie wojnie moralnego porządku rodziny, który jest porządkiem nadziei.
Wojna to chaos, śmierć ludzi i śmierć ich kultury, zniszczenie, strata. Ludzki porządek może się temu chaosowi przeciwstawić, może go oswoić przez miłość, która mieszka w rodzinie.

Nie żyjemy zamknięci w uporządkowanym świecie. Żyjemy zawsze na granicy ludzkich porządków i chaosu, chaosu który przychodzi od wojny i nienawiści. A także tego chaosu, który jest w nas – jako zadanie. Nawet anarchiści wybierają sobie prezesa, sekretarza i skarbnika. Zdawać się może, że uciekając w samotność możemy ignorować porządek. Wielu nastolatków dokonuje próbuje tak doświadczać wolności, że zabrania rodzicom wchodzenia do swojego pokoju i pogrąża pokój w ohydzie spustoszenia, w bałaganie, gdzie na podłodze spotyka się papierek po batonie, brudna skarpetka, niedoczytana książka i ogryzek. Wszyscy znamy smutne zakończenia tych eksperymentów. Żyjemy porządkując przedmioty i myśli. Jak ja teraz ustawiający litery w pewnym porządku.

Piotr Wojciechowski

Autor urodził się w 1938 r. w Poznaniu, prozaik, reżyser filmowy, publicysta kulturalny, felietonista "Więzi i "Workshop". Absolwent dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi. W 1978 roku otrzymał nagrodę fundacji im. Kościelskich. Stale publikuje teksty na "Święto Stworzenia"Mieszka w Warszawie.

Eko-eseje autora dostępne na naszej stronie. Wejdź i czytaj.

sunflower-640x440px

Fot. TexasEagle/Flickr/Creative Commons BY-NC 2.0

 

1000 Characters left