• fratelli
  • przyroda
  • encyklika
  • Boska ziemia
  • Konflikty o miejsca przyrodniczo cenne wg ankiety REFA
  • Ekologia to ważna część nauczania Kościoła – wywiad KAI z o. Stanisławem Jaromi
  • Zielone Słowa BOSKIEJ ZIEMI.To przewodnik porządkujący wzajemne relacje Kościoła katolickiego z tematyką ochrony przyrody, środowiska, klimatu i ekologii.

Słowo uprzejmość podkreślone w słownikuZmartwień nie brak – tych starych i nowych, pandemicznych. Martwią nas zniszczenia spowodowane egoistycznym gospodarowaniem, przerażają konsekwencje klimatyczne i biologiczne. Zachowajmy jednak równowagę: głównym wątkiem musi być radość i dziękczynienie. Przecież jest czym się cieszyć, jest czego bronić. Jest sens w podejmowaniu trudu ratowania piękna i bogactwa stworzenia. Ci, którzy badają ekologiczną świadomość, donoszą, jak wobec zjawisk związanych z pandemią zmieniają się ludzkie poglądy i odczucia. U wielu wzrasta zainteresowanie problemami ludzkiego wpływu na zmiany klimatyczne.

muzyka-cc-maleW całej Polsce przybyło sal koncertowych, budynków dla oper. Czy poszerzy się widownia, czy przybędzie ludzi zakochanych w muzyce, żyjących nią? Wydaje się że trzeba wysiłku i uwagi, aby sięgnąć po to, czym może obdarzyć nas muzyka. Idzie czas kolędowy. Do słuchania i tworzenia muzyki przygotowało nas nasze ciało. Dusza potrzebuje muzyki, ale i ciało jej chce, wie, jak ją przyjąć. Kolędujmy więc dużo, ale nie byle jak. Gdy na domowym kolędowaniu zjawi się ktoś z gitarą, gdy ktoś biegły zasiądzie do pianina, może być pięknie. Czas kantyczek jest nam dany, aby nas nawrócić na muzykę, korzystajmy.

Dwa słowa są dziś słyszane głośniej niż inne, budzą mocniejsze emocje. Obydwa wzięte z angielskiego: smog i hejt. Pierwsze oznacza najbardziej aktualny problem ekologiczny, drugie równie wielki problem z dziedziny moralności i komunikacji społecznej. W tym felietonie próbuję wykazać, że kluczem do rozwiązania obydwu tych spraw może być tylko rozumnie przygotowany i głęboko przemyślany dialog. Najpotrzebniejsza Polsce „posługa myśli” to szukanie miejsc spotkania, szukanie pokoju między partnerami dialogu, powierzenie tej sprawy Przedwiecznemu Słowu – pisze dla nas w swym kolejnym tekście Piotr Wojciechowski.

Wiem, że czytający moje ekologiczne felietony nie mają złudzeń. Inicjatywy społeczne, nawet te najpiękniejsze – to zbyt mało, by odwrócić kierunek katastrofalnych zmian, powstrzymać je na dobre. Wiemy też, jak marne i smutne było by życie bez poczucia, że dokonując drobnych nawet zmian na lepsze w swoim prywatnym życiu, w swoim osiedlu czy  w swojej wsi, przyłączamy się do światowej presji na rządy i korporacje, na banki, uczelnie, kościoły - w imię zielonych marzeń, w imię harmonii miedzy potrzebami konkretnych osób a światową solidarnością żyjących i przyszłych pokoleń. - pisze Piotr Wojciechowski

Tak się dzieje, że społeczeństwa coraz bardziej świadomie żądają od demokratycznie wybieranych władz, aby podejmowały działania na rzecz środowiska, ochrony krajobrazu, poszanowania świata roślin i zwierząt. Rośnie nie tylko strach przed klęskami ekologicznymi. Rośnie też zrozumienie, że miłość bliźniego, braterstwo ludzi, solidarność muszą wyrażać się także poprzez współpracę ekologiczną i wspólną troskę o zasoby planety Ziemi – pisze w kolejnym felietonie przygotowanym specjalnie dla naszego portalu Piotr Wojciechowski i pyta o alchemię przekształcania się solidarności w braterstwo, o udział w tym ekologii...

Po COP24 wzrosło zainteresowanie sprawami zagrożenia Planety, zmianą klimatu, zanieczyszczeniami atmosfery, wpływem czynników ekologicznych na zdrowie i bezpieczeństwo. Często reakcją na falę nowych informacji jest lęk, a nawet panika. Czy można tak kształtować informację, aby ze wzrostem wiedzy rosło też bezpieczeństwo? Co robić aby zamiast alarmistycznego zamętu pojawiły się dążenia do racjonalnego opanowania sytuacji; aby zamiast egoistycznego zamknięcia pojawiły się postawy solidarne? Czy mogą w tym pomóc dwie książki próbujące oryginalnie stawiać diagnozy Factfullness Roslinga i Nowe Oświecenie Pinkera?

Chlewiska kapliczka brogowa-malaTworzenie nowych kapliczek,  czy odnawianie, strojenie już istniejących, to pewien nurt w kulturze ludowej, popularnej, ale także w kulturze wysokiej, który nie zaginie. Jaka jest estetyka nowych kapliczek? Jak szuka się piękna w tych małych formach plastyki, rzeźby, zdobnictwa, architektury? Kapliczka to miejsce spotkania z Bogiem w krajobrazie. Ludzka obecność w pejzażu, która go nie narusza, nie szpeci, ale czyni bardziej ludzkim. Ekologia polskich kapliczek – to księga jeszcze nie napisana. Pasyjka, figura Frasobliwego, świątek, Matka Boża. Czekają w milczeniu przy naszych drogach. Wyszli na spotkanie. Cisi są.

Horodło rzeka PWmalePunktem wyjścia do rozważań o ekologicznym znaczeniu nazw miejscowych, o ich emocjonalnym walorze stał się „Atlas lądów niebyłych; Największe mity, zmyślenia i pomyłki kartografów”, dzieło Edwarda Brooke-Hitchinga – wydane ostatnio w Polsce. Przy okazji dotykam sprawy subtelnej i mało w nauce docenianej – osobistego stosunku badacza do przedmiotu badań. Czy technolog drewna może pokochać rysunek słoi w dębowej desce? Czy mogą petrografa uwieść mikroskopowe obrazy cienkich płytek granitu? To się zdarza, ale naukowcy nie przyznają się do tego.

conflict CC0Czy „pokój ekologiczny” – stan harmonii i równowagi między człowiekiem a środowiskiem potrzebuje niepokoju, waśni, sporu między ludźmi? A jeśli tak, jaki to ma być styl dysputy, jej duch. Jako przykład polemisty pełnego dobrej woli, przypominam Pawła Zawadzkiego, awanturnika w imię „pokoju ekologicznego”. - pisze Piotr Wojciechowski. Nasz cudowny Papież Franciszek zakrzyknął do młodych w Rio, aby szli na ulice robić raban w sprawie miłości bliźniego i aktualności Ewangelii. Idąc za tym wskazaniem – trzeba robić raban o sprawy ekologiczne. Spór jest potrzebny, milczenie sprzyja zaniedbaniom, apatii i obojętności.

malowidla naskalne maleW jaskiniach Hiszpanii i Południowej Francji zachowały się najstarsze wizerunki zwierząt – dzieło ludzi z epoki kamiennej. Od tego czasu gatunkowi ludzkiemu towarzyszy działanie polegające na szukaniu sposobu, aby piękno przyrody uchwycić, powtórzyć, utrwalić. Aby w jakimś skrócie zamknąć wielkie siły przyrody i kosmosu. Tymczasem z języka ekologii zostały wyrugowane kategorie piękna i dobra. Myśli i mówi się o stratach, zagrożeniach, szkodliwości. Musi wrócić ekologia, która zachwyca się. Nauka da wtedy narzędzia a wzruszenie i wiara uruchomią wole działania...

landscape-CC-Eric-Leslie-male200x133Uczestnicząc w rozmaitych wspólnotach naprawiamy demokrację nawet o niej nie myśląc. To wobec krajobrazu, rodzin, wspólnot, mamy okazać się „obywatelami kultury” – przez naszą kulturę codziennego bycia. Jest coś takiego, jak „sumienie przechodnia” – które nie minie krzywdy dziecka, każe usunąć kamień z jezdni, zadzwonić po służby awaryjne, gdy coś się popsuło. Czasem na administracji trzeba wymusić, aby administrowała, czasem demokrację trzeba zmusić do szczerego wypełniania nieszczerych obietnic - pisze w kolejnym eseju dla naszego portalu Piotr Wojciechowski.

COP19-connected-voices-maleUczestniczymy w tym, co jest określane jako „struktury grzechu”, toniemy w chaosie łączącym strefy niedostatku z miliardami utopionymi w towarach, na które nigdy nie będzie popytu. A jednocześnie widzimy, jak ludzie wspomagają się bezinteresownie, często ponosząc ofiary. Ponad egoizmy wyrasta heroizm i miłosierdzie. Na wiatrołomach kiełkują młode drzewa. Siły życia i moc sumień współdziałają, bo pochodzą z tego samego Źródła - pisze w nowym felietonie Piotr Wojciechowski. Publikujemy ten tekst w trakcie trwających obrad COP19, nie znając jeszcze ostatecznych efektów konferencji albo ich braku.

cc-wspolnota-maleBardzo naturalnym środowiskiem człowieka są wspólnoty, do jakich on należy. Nie wspólnota – a liczne wspólnoty właśnie. Człowiek jest zwierzęciem stadnym, niezależnie od tego, czy prowadzi życie wędrowne czy osiadłe. Zwierzę jednak należy do stada – i koniec. Ludzie należą do wielu grup jednocześnie. Wspólnota ich chroni, ale oni ma wobec niej liczne zobowiązania. Los człowieka to przeżywanie konfliktów, czasem dramatycznych konfliktów sumienia, między obowiązkami, jakie wynikają z wielu przynależności. Bo to nie zawsze jest tak błahe, jak zebranie filatelistów i wywiadówka Jasia o tej samej godzinie.

nadzieja-CC-svimesKsięga Rodzaju to trudna, głęboka i wiecznie aktualna lektura. Napisana językiem poetyckiego mitu objawia istotę naszego bytowania w materii. Bóg przyprowadza do Adama wszystkie zwierzęta i ptaki „aby przekonać się jaką on da im nazwę.." Postawione zostaje człowiekowi zadanie „nadania nazwy”. To przykazanie dotyczące opisywania i poznawania świata. W Księdze Rodzaju, przez nakaz „nazywania” zaczyna się nauka o świecie i ludzka analiza rządzących światem praw. Tu zaczyna się moc języka, która potem przydała się do spisania Pisma Świętego. Stworzyła naukowy opis świata i symboliczną refleksja nad jego dziwnością i pięknem.

papież-grafiti-Betlejem-male  kopiaPokój, sprawiedliwość i ochrona stworzenia to trzy kwestie ściśle ze sobą związane, których nie można od siebie oddzielać – to cytat z listu Episkopatu Republiki Dominikańskiej, te słowa włączył Papież Franciszek do encykliki „Laudato si'". Czy dotyczą nas dzisiaj? Nieść pokój – to zadanie niełatwe, ale to jeden z punktów Konstytucji z Góry Błogosławieństw. Wracając do Papieża, pontyfikat Franciszka jest dla każdego z nas darem nieocenionym. Sami sobie robimy krzywdę, jeśli nie w pełni korzystamy z tego daru. Potrzebujemy uśmiechu tego człowieka w bieli, potrzebujemy jego słów.

krzyz-CC-malaChrześcijanie potrzebują wielu ekologicznych katechez. Świat i Kościół nadal potrzebują nawrócenia. Do setek tysięcy umierających z głodu dodawać musimy setki tysięcy umierających skutkiem ekologicznych zanieczyszczeń. To jest przeciw życiu. Ludzie wierzący w Zmartwychwstanie, muszą być po stronie życia. Trzeba widzieć sens nawet w drobnych próbach upominania się o sprawy ekologiczne, w osobistych działaniach ratujących  środowisko i urodę krajobrazu. Nadzieja zaczyna się, gdy wiara, kultura i ekologia są przedmiotem wspólnej troski ekologów, ludzi kultury i ludzi Kościoła.

cc-ekonomia-natury-maleEkonomia i etyka rynku, cennika i maksymalnego zysku, rządzi dziś coraz większymi obszarami ludzkiej aktywności. Nie ogranicza się do gospodarki, wdziera się w przestrzeń rodziny, w sprawy miłości i przyjaźni, staje u progu Kościoła. Można zapomnieć, że to nie jedyny sposób spojrzenia na relacje międzyludzkie. Chrześcijaństwo od tysiącleci proponuje ludziom inną ekonomię i etykę. Ekonomię daru, etykę odpowiedzialności i wdzięczności. „Czego chcesz od nas, Panie, za twe hojne dary”- śpiewamy w naszych Kościołach. Ale czy jeszcze jest w naszym życiu jakaś resztówka, w której gospodaruje... ekonomia daru?

dziecko-animals-200pxNasze ekologiczne myślenie nie będzie pełne i pogłębione, jeśli nie nauczymy się widzieć świata przez ciekawość i wrażliwość dziecka - pisze dla nas Piotr Wojciechowski. Dziecko rodzi się i przemienia rodzinę. Rodzina musi stać się dla niego domem i szkołą. Teraz najważniejsze: rodzina wiele traci, jeśli nie dostrzeże, że dziecko może być w tej szkole nauczycielem. Pozwólmy mu, aby przez obserwację i rozmowę odkrywało świat po swojemu - dla siebie i dla nas. Dzieci są spontanicznie, naturalnie nastawione na związek z przyrodą. I na tym można budować wychowanie ekologiczne.

alpaka-malePrzy okazji sympozjum „Obiekty sakralne w ochronie zwierząt", jakie odbyło się w październiku 2016 roku w Korczynie – Piotr Wojciechowski zaprasza czytelników do odwiedzenia dwu gospodarstw agroturystycznych w okolicach Krosna. W jednym z nich kontynuuje się tradycje produkowania osełek i kręgów szlifierskich, w drugim gospodarze podjęli hodowlę rzadkich w Polsce alpak – zwierząt z Ameryki Południowej. Przy okazji rozważania walorów z alpakowej wełny padają pytania – co to znaczy mieć w domu ciepło? Jakie są ekonomiczne uwarunkowania komfortu cieplnego?

kanonizacja-biskupi-CC-miniKiedy czyta się autobiograficzne fragmenty pisma Roncallego i Wojtyły widzi się różnicę, środowisk, epoki, temperamentów. A jednocześnie wyraźnie odczytuje się zadziwiający rys wspólny. Na jakiej zatem ziemi rodzą się święci? Można spróbować spytać ściślej – na jakiej ziemi rodzą się święci papieże? Wiadomo, święci są zawsze i wszędzie tam, gdzie żyją ludzie. Jak jednak z gleby ludzkiej codzienności wyrastają tacy, jak ci Dwaj, których kanonizację świętujemy? Jak wyrastają osoby podtrzymujące trwanie Kościoła niczym filary nawę świątyni. Jak oni wyrastają – wielcy i potężni - między nami, którzy jesteśmy jak trawa?