„Idea franciszkańska. Wielkie problemy współczesności i nasze małe odpowiedzi” – to tytuł książki szefa REFA, która ukazała się rok temu. Spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem i uznaniem dla zawartych tam odpowiedzi na takie pytania jak: Dlaczego Kościół próbując znaleźć odpowiedź na trudne wyzwania XXI wieku ukazuje orędzie Ewangelii w perspektywie franciszkańskiej? Co sprawia, że język i myślenie wielu projektów współczesnych Papieży dominuje przesłanie św. Franciszka z Asyżu?... Ukazało się też kilka omówieni i recenzji. U nas publikujemy tekst o książce autorstwa dr Leszka Cichobłazińskiego.

Pozornie może się wydawać, że nie ma niczego bardziej absurdalnego niż propagowanie idei franciszkańskiej w dobie powszechnego konsumpcjonizmu. To jednak nieprawda, co wykazał o. Stanisław Jaromi w swojej książce „Idea franciszkańska. Wielkie problemy współczesności i nasze małe odpowiedzi”. Autor przedstawił w niej podstawy chrześcijańskiej ekologii, opierając się na dwóch tekstach Papieża Franciszka, Encyklice Laudato si’ i adhortacji Ewangelii Gaudium, oraz duchowości franciszkańskiej. Pierwsza część książki odnosi się do początków działalności św. Franciszka z Asyżu, powstania wspólnoty franciszkańskiej i rozprzestrzenianiu się duchowości franciszkańskiej w Europie, a także poza jej granicami, w Ziemi Świętej, a nawet Afryce Północnej.

Autorowi udaje się w prosty i przekonujący sposób ukazać atrakcyjność idei franciszkańskiej w dzisiejszych czasach, w których nakaz „czynienia sobie Ziemi poddanej” przybrał postać monstrualnej eksploatacji wszelkich jej zasobów z człowiekiem na czele. Na szczególną uwagę zasługuje przedstawienie papieskiej koncepcji „ekologii integralnej”, w której proces ochrony środowiska naturalnego człowieka zaczyna się od samego człowieka. To człowiek jest sam dla siebie pierwszym środowiskiem i wszelka dbałość o przyrodę musi brać pod uwagę prawidłową antropologię opartą na chrześcijańskiej wizji człowieka oraz jego roli i miejsca w świecie. Wszelkie szkodliwe zjawiska ekonomiczne i polityczne powodujące dewastację przyrody biorą się z grzechu chciwości, skazy umiejscowionej w samym centrum ludzkiej duszy. Bez wysiłków w celu odzyskania czystości duszy wszelkie działania na rzecz czystego powietrza, wody i ziemi są z góry skazane na niepowodzenie. Takie postawienie problemu wydaje się w dzisiejszych czasach kompletnym anachronizmem, ponieważ w dobie tryumfującego scjentyzmu każde ludzkie działanie posiada wyłącznie techniczny charakter. Czystość duszy i serca nie ma tu nic do rzeczy. Otóż ma. Ojciec Stanisław wyjaśnia to iście po franciszkańsku, pięknym i prostym językiem, unikając teoretyzowania, a odwołując się do swoich bezpośrednich doświadczeń zdobytych podczas licznych podróży po całym świecie.

W książce można znaleźć z jednej strony rozważania o antropocenie, jak określa się obecną epokę geologiczną zdominowaną przez działalność człowieka, np. przez procesy urbanizacji, z drugiej Autor zwraca uwagę na konieczność wychowania ekologicznego. Wychowania, a nie tylko edukacji, bo to nie to samo. Dzisiaj dzieci w Polsce doskonale wiedzą o zagrożeniach związanych dewastacją dżungli amazońskiej, potrafią wymienić liczne gatunki zagrożone wyginięciem, a nie pamiętają, kiedy ostatni raz były w pobliskim lesie, do którego rodzice boją się je zaprowadzić, bo tam przecież tyle brudu, jakby komputer w domu był dużo czystszy. Bez zachwytu przyrodą nie można nawet myśleć o jej ochronie. Ale zachwytu też trzeba nauczyć, a przynajmniej umożliwić. Św. Augustyn napisał w „Wyznaniach”: „Widzę niebo i ziemię. One same wołają, że zostały stworzone.” Skąd dzieci mają to wiedzieć, skoro stworzenie znają tylko z drugiej ręki: telewizji, komputera i pięknych albumów. Żadna wysoka rozdzielczość nie zastąpi bezpośredniego doświadczenia.

Wartość książki o. Stanisława Jaromiego polega głównie na przybliżeniu czytelnikowi problematyki ekologicznej w świetle duchowości chrześcijańskiej. Takie rozumienie ekologii stanowi obecnie odpowiedź na palący problem, jakim jest bezrefleksyjne niszczenie Ziemi, jej zasobów oraz samego człowieka. W czasach, kiedy człowiek sam dla siebie nie jest dziełem stworzenia, nie można od niego oczekiwać miłości wobec braci najmniejszych, której przykład dał św. Franciszek z Asyżu, np. w kazaniu do ptaków obrazowo przedstawionym przez Giotta na jego słynnych freskach w dolnym kościele w Asyżu. Warto sięgnąć po książkę Ojca Jaromiego, gdyż wykłada on powyższe zagadnienia (niezwykle złożone w swej istocie) iście po franciszkańsku. Prosto i zrozumiale, z poszanowaniem języka jako środka komunikacji międzyludzkiej. Kto wie, czy w środowisku naturalnym człowieka język nie stanowi jednego z najbardziej obecnie zniszczonego i wyeksploatowanego zasobu? Język ojca Stanisława temu przeczy.


Leszek Cichobłaziński

O. Stanisław Jaromi OFMConv, Idea franciszkańska dzisiaj. Wielkie problemy współczesności i nasze małe odpowiedzi, Bratni Zew. Wydawnictwo Franciszkanów, Kraków 2018, s. 110.