• Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Jeden płot – ze wszystkich płotów mego życia – pamiętam najlepiej. Wspomnienie sprzed pół wieku – była zima, a mój przyjaciel po wypadku leczył się w zakopiańskim szpitalu położonym na stoku Gubałówki. Chciałem go odwiedzić, ale szkoda mi było narciarskiego dnia. Wymyśliłem sobie – niech kolejka zawiezie mnie na grzbiet Gubałówki, a ja do szpitala zjadę z góry. Na górze wielkie słońce, biel, całe Tatry widać. To była świetna jazda – bezdrożami, przez kopny świeży puch. Coraz szybciej. Aż do miejsca, gdzie jedną nartą wjechałem pod druciane ogrodzenie. Wyleciałem w powietrze, wywinąłem kozła, wpadłem głową w zaspę. 

Rok wyborczy, fala politycznych zmian i dużo niewiadomych. To naprawdę czas, kiedy można dla ocalenia przyrody, krajobrazu, zabytków kultury dużo zrobić. Bezczynnością i narzekaniem nic się nie załatwi. Przykład, deweloperzy chcieliby kupić kawałek zieleni od miasta aby – mimo że miejsca niewiele – wpakować tam jeszcze budynki mieszkalne. Sprzeciwiają się temu mieszkańcy, którym marzy się „park społeczny". W sytuacji „roku wyborczego" ludzie systemu są mniej pewni swoich pozycji, a deweloperzy muszą ograniczyć swoją arogancję. Mamy w końcu encyklikę Papieża, możemy sięgać do niej po argumenty i po umocnienie.

Kiedy spoglądamy na świat wyżej zorganizowanych zwierząt, widzimy, jak ważna w rozwoju ruchliwości i sprawności jest symetria. Dwoje oczu, dwoje skrzydeł, dwoje czułków. Ryby i owady, ptaki i gady. Jak się jest symetrycznym, łatwiej gonić i łatwiej uciekać. Łatwiej żerować, rozmnażać się, trwać jako gatunek. Symetria jest asymetrią podszyta – piłkę chwytamy w obie ręce, na spotkanie przyjaciela wyciągamy prawicę. Serce jest jedno, po lewej. Wątroba po prawej. Ta fizyczna, widzialna strona życia ma swój odpowiednik w przestrzeni życia duchowego, w przestrzeni myśli, moralności, kultury.

Rytm to swoisty szyfr i tajemnica życia. Zajmująca się rytmami chronobiologia wykazuje istnienie tych dobowych, miesięcznych i rocznych. Pokazuje związki rytmów materii żywej z rytmami astronomicznymi. Człowiek tworząc kulturę i technikę, posługuje się rytmiczną zmiennością na miliony sposobów. Bo to nie tylko prąd zmienny w gniazdku i fale elektromagnetyczne jako nośnik wielu rodzajów komunikacji i sterowania. To także tajemnice kołysania się „tempo rubato" w utworach Chopina, uderzenia afrykańskich tam-tamów, czy rytmiczna muzyka młodzieżowych klubów - pisze Piotr Wojciechowski.

Czym bowiem są przykazania, które Bóg dał Mojżeszowi na górze Synaj, jeśli nie potężnym zarysem systemu, uporządkowania? Czym są błogosławieństwa wypowiedziane przez Jezusa na Górze Błogosławieństw, jak nie częścią tej nauki, która w przedziwny, pogłębiony sposób nakłada się na przykazania, dodając do nich drogowskazy dla nas? Ważne i pilne na wczoraj, na dziś, na tysiąclecia przed nami. Czy jednak nasze głowy mogłyby z tych mądrości korzystać, gdyby Bóg nie przeprowadził nas wcześniej przez całe epoki życia w przyrodzie, życia materialnego, biologicznego? Musieliśmy się uczyć praktycznie praw przyrody.

Please publish modules in offcanvas position.