• slajd ekoedukacja Liban
  • slajd spacerownikREFA
  • slajd-sciezka-stopy
  • slajd eko terenowo
  • slajd spadaj nad rzekę
  • slajd ekoedukacjaREFA2
  • Nasza kampania o dzikiej przyrodzie miasta pn. "Oswajamy przyrodę miasta i okolic" jest odpowiedzią na sygnalizowany przez naukowców problem deficytu kontaktu z przyrodą u dzieci i dorosłych. Spędzamy w niej coraz mniej czasu. Coraz mniej jest też w naszym otoczeniu terenów, gdzie kontakt z dziką przyrodą jest możliwy. Tymczasem chcemy pokazać, że kontakt z przyrodą jest możliwy bez konieczności wyjeżdżania z miasta...
  • "Oswajamy przyrodę miasta i okolic" - to przewodnik po nieużytkach i dzikiej naturze. Wydał go Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu. Przyrodnicy zachęcają w nim do "marnowania" czasu z dziećmi i radosnego, bezcelowego włóczenia się. Więcej w rozmowie Ewy Szkurłat z Kasprem Jakubowskim, pomysłodawcą i koordynatorem całej kampanii REFA o dzikiej przyrodzie miasta...
  • Sprawdź, gdzie i kiedy odbędzie się najbliższy rodzinny spacer ekologiczny. W naszej kampanii REFA o dzikiej przyrodzie miasta chcemy odkrywać i eksplorować cenne przyrodniczo tereny na mapie Krakowa. Ale i "zwykłe", choć tak naprawdę "niezwykłe" nieużytki. Miejsca, gdzie jesteśmy w mieście, ale jakby już poza miastem...
  • Zobacz co już między innymi udało się nam zrobić w ramach naszej kampanii. Mamy ofertę i zajęcia dla przedszkoli oraz szkół. Co tydzień organizujemy rodzinne spacery edukacyjne z różnymi edukatorami. 28 września odbędzie się konferencja i wystawa fotograficzna podsumowująca projekt...
  • „Synu, spadaj na drzewo” – to żartobliwe(!) powiedzenie pod adresem mojego dziecka nabrało nowego wymiaru, kiedy przekonałam się, jak istotny jest kontakt dziecka z przyrodą. - pisze w tekście dla Aleteia Polska Marta Brzezińska Waleszczyk. I pyta Kaspra Jakubowskiego o syndrom deficytu natury i dlaczego najczęściej tak fatalnie projektowana jest przestrzeń publiczna przy nowych osiedlach. Jak wreszcie zachęcać dzieci, aby chciały przebywać w przyrodzie więcej czasu...
  • W polskim systemie edukacji brakuje miejsc, gdzie dzieci będą mogły poznawać naturę przez jej bezpośrednie doświadczanie wzbogacone informacją. A nie wyłącznie przez pryzmat szkolnej, suchej wiedzy , czy ekranu tableta. Coraz częściej potrzebne jest też ponowne „oswajanie" dzikiej przyrody, wyzwalające rodziców z wielu lęków. I zarażenie dzieci fascynacją i pasją obcowania z nią...

zielonki przedszkole200pxW naszej kampanii zabieramy dzieciaki nie tylko w miejsca chronione o wyjątkowych wartościach przyrodniczych. Pokazujemy, że dzika przyroda zaczyna się bardzo blisko, tylko wymaga odkrycia na nowo. Dlatego w przedszkolu samorządowym w Zielonkach eksplorowaliśmy nieużytki podmiejskie i miedze w promieniu 1 km od przedszkola. Dzieci mogły zamienić się w odkrywców natury i wyłapywać chrząszcze, pająki, koniki polne do obserwacji przez lupę. Wykonały też łąkowe kartki dla swoich rodziców. Obserwowały próchnojady w martwym drewnie. Niespodziewanie znaleźliśmy piękne, dziuplaste, ponad 100.letnie wierzby głowiaste.

Podwójne zajęcia poprowadził Kasper Jakubowski (REFA). Warsztaty były także okazją do rozmowy o zagrożeniach, które często hamują rodziców przed wypuszczaniem dzieci "na pole". Jak np. kleszcze. Dlatego mówiliśmy, jak skutecznie minimalizować ryzyko ich ukąszenia (m.in. przez sposób ubioru, praktykę ściągania ubrań po spacerze, jak najszybszą kąpiel i obserwację dzieci, stosowanie repelentów).

Na dawnej ścieżce w zagłębieniu terenu oglądaliśmy odsłonięte korzenie drzew. Rozmawialiśmy o związkach między drzewami ze sobą i grzybami, o samosiejkach i gatunkach, jakie występują. Na krótkim odcinku rozróżnialiśmy aż cztery gatunki i odmiany klonów. Dzieci zaciekawiła martwa mysz, co stało się pretekstem do rozmowy o życiu i śmierci w przyrodzie. Same też wkładały owady do pojemnika z lupami, obserwując m.in. niezwykłe oczy jusznicy deszczowej (mucha końska), czy walkę pająka z mrówkami.

Jak wiele może zaoferować "zwykły" a jednak "niezwykły" nieużytek. I jak nie wiele trzeba, aby twórczy kontakt z naturą był możliwy i pasjonujący dla dzieci na co dzień, bez konieczności wyjeżdżania z miasta

Ważne było pokonywanie barier, aby dzieci mogły spędzać czas w przyrodzie bezpiecznie, ale możliwie swobodnie. Zostały więc poproszone do zachęcenia swoich rodziców, aby jedną półkę w szafie przeznaczyli na specjalne ubrania terenowe dla młodych odkrywców natury. Dla ubrań, w których dzieci mogą się wybrudzić, zjeżdżać na pupach, wspinać na drzewa, a nawet skakać w kałużach, czy błocie w deszczowy dzień. Jest to bardzo ważne w przeciwdziałaniu tzw. syndromu deficytu natury u dzieci.

Dzieci wykonały też fantastyczne, pachnące "łąkowe kartki" dla swoich rodziców. Jak wiele może zaoferować "zwykły" a jednak "niezwykły" nieużytek. I jak nie wiele trzeba, aby twórczy kontakt z naturą był możliwy i pasjonujący dla dzieci na co dzień, bez konieczności wyjeżdżania z miasta.

Pokazaliśmy też, jak ważne jest aby dzieci miały szansę być offline, zrezygnować z głośnych zabawek, plastiku, tabletów, bajek w TV i doświadczać przyrodę w sposób bezpośredni.

Na końcu krótko powiedzieliśmy o postaci św. Franciszka z Asyżu, który jest patronem naszego Ruchu i wszystkich zaangażowanych w ochronę przyrody.

1000 Characters left