• znicze
  • fratelli
  • przyroda
  • encyklika
  • Boska ziemia
  • MNIEJ – smogu, śmieci, bałaganu wokół nas! WIECEJ – czystego nieba, porządku, harmonii i piękna!
  • Konflikty o miejsca przyrodniczo cenne wg ankiety REFA
  • Ekologia to ważna część nauczania Kościoła – wywiad KAI z o. Stanisławem Jaromi
  • Zielone Słowa BOSKIEJ ZIEMI.To przewodnik porządkujący wzajemne relacje Kościoła katolickiego z tematyką ochrony przyrody, środowiska, klimatu i ekologii.

Po 7 latach pracy w Krakowie nasz szef o. Stanisław Jaromi opuszcza klasztor św. Franciszka. Pewnym podsumowaniem jego aktywności jest artykuł opublikowany w krakowskim Dzienniku Polskim z 6-7 sierpnia 2016 pt. „Katolik, ekolog i bloger. Nie boi się mówić rzeczy niepopularnych”. Publikujemy jego obszerne fragmenty, w tym o początkach franciszkańskiego zainteresowania ekologią, encyklice papieża Franciszka Laudato si’ i innych papieżach – ekologach, o projektach w czasie ŚDM i ekologii Wielkiego Postu oraz o szansach na szczęśliwe ekologiczne miasto nad Wisłą, Rudawą i Wilgą.

Jest doktorem filozofii, teologiem i przewodniczącym jedynej w Polsce katolickiej organizacji ekologicznej: Ruchu Ekologicznego św. Franciszka z Asyżu - REFA. Od ponad 30 lat stara się udowodnić, że w kościele jest miejsce na działalność na rzecz przyrody. Jednak w dalszym ciągu dla wielu katolików jego poglądy są podejrzane. - Niektórym kojarzą się z antyklerykalną partią Zielonych promującą prawa mniejszości seksualnych. Inni wyczuwają w tym idee neopogańskie, starosłowiańskie, akcentujące życie w harmonii z przyrodą - mówi o. Stanisław Jaromi.

Czasem trudno rozmawia mu się także z przedstawicielami świeckich organizacji chroniących przyrodę. Wielu z nich nie akceptuje tego, że REFA do swojej ideologii włączyło ochronę życia poczętego. O. Jaromi nie zraża się jednak trudnościami. - Doktorat z filozofii przyrody pisałem u arcybiskupa Józefa Życińskiego, który uczył nas odwagi mówienia rzeczy niepopularnych - mówi.

Ekolodzy potrzebują patrona

W 1984 roku dołączył do REFA. Ruch Ekologiczny św. Franciszka z Asyżu początek swojego istnienia zawdzięcza polskiemu papieżowi. Jan Paweł II w 1979 roku uznał, że ekolodzy potrzebują patrona i ogłosił nim św. Franciszka. To stało się impulsem do tego, aby kilku młodych zakonników w Krakowie, miłośników chodzenia po górach i lasach, utworzyło na początku lat 80. REFA. - W tym samym czasie dostrzeżono skalę kryzysu ekologicznego w Polsce, jego konsekwencje zdrowotne. To był także okres budowy społeczeństwa obywatelskiego w czasie pierwszej Solidarności. Na tej fali w Polsce powstawały pierwsze ruchy ekologiczne - wspomina o. Stanisław Jaromi.

Jednym z założycieli REFA był Zbigniew Strzałkowski, franciszkanin, męczennik, który zginął w 1991 w placówce misyjnej w Peru. Został zamordowany przez terrorystów z organizacji Świetlisty Szlak strzałami w plecy i tył głowy. Jego relikwie we franciszkańskiej bazylice w Krakowie papież Franciszek prywatnie odwiedził tydzień temu, w sobotę. Modlił się o pokój i ochronę przed terrorystami…

W wiosce ekologicznej o encyklice

W czasie Światowych Dni Młodzieży REFA współpracowało ze Światowym Ruchem Katolików na Rzecz Ochrony Klimatu przy tworzeniu wioski ekologicznej, która powstała w parku krowoderskim. Dla polskiej organizacji była to okazja, aby mówić o wydanej rok temu papieskiej encyklice Laudato si’, która zebrała całe nauczanie Kościoła w zakresie ochrony środowiska. To bardzo ważny dokument także z tego powodu, że umocnił pozycję ekologów w Kościele. – Teraz mamy oficjalne nauczanie Kościoła na tematy ekologiczne, jest nam łatwiej bo już nikt nam nie może powiedzieć, że to niekatolickie – mówi o. Jaromi.

Zastrzega jednak, że nie cały polski Kościół jest antyekologiczny. Dobrze w nim funkcjonują m.in. konkretne programy ochrony gatunków, np. nietoperzy. Wprowadzane są także zasady efektywności energetycznej. Wiele nowych parafii zainwestowało w nowe ogrzewanie i docieplanie budynków, mają certyfikaty ekologiczne.

Organizacje kościelne mają także swój udział w promocji tradycyjnej polskiej żywności. – Wspieramy małych rolników przeciwko agrobiznesowi, lobbujemy za fair trade. Wspieramy Krakowski Alarm Smogowy. Chcemy, by miasto w którym mieszkamy miało zdrową wodę, czyste powietrze, żywność od naszych lokalnych producentów dostępną dla wszystkich i jak najwięcej terenów zielonych   – wylicza o. Jaromi.

Wieki post jest ekologiczny

Nie należy do typu aktywistów, tylko raczej intelektualistów. – Moim zadaniem jest łącznie treści filozoficznych, kościelnych i ekologicznych w jedno. W praktyce oznacza to np. prowadzenie czasie Wielkiego Postu kampanii, mówiącej o tym, że tradycyjny post, odmawianie sobie mięsa to ekologiczne działania – mówi o. Stanisław Jaromi.

Popularyzuje także ekologiczne nauczanie papieży. Franciszek nie jest pierwszym papieżem, który podkreśla konieczność ochrony przyrody. Mówił o tym także wielokrotnie Jan Paweł II. Benedykt XVI na Zachodzie został ogłoszony Zielonym Papieżem. Wydał dwa orędzia o pokoju pełne treści ekologicznych, mobilizował struktury watykańskie, aby w praktyce realizowały jego ekologiczne nauczanie. Za jego pontyfikatu Watykan stał się pierwszym na świecie samowystarczalnym energetycznie państwem. Dach na auli Pawła VI jest zabudowany nowoczesnymi wysokowydajnymi panelami słonecznymi. Benedykt zadecydował też o sadzeniu tysięcy hektarów lasów, powstały m.in. na Węgrzech.

– Franciszek mówi o tym samym ale inaczej. Jego encyklika to w 90 proc. zebranie treści, które już pojawiły się m.in. u Jana Pawła II i Benedykta – mówi o. Jaromi. Papież Franciszek połączył ekologię tradycyjną ze społeczną. Mówi o ograniczeniu konsumpcji, trosce o najuboższych, o nawróceniu ekologicznym, o nowej duchowości minimalizmu chrześcijańskiego. – To dla nas może być nowe ale nie jest nowością w Ameryce Łacińskiej. Tam Kościół w naturalny sposób angażuje się w tematy ekologii.

Także we Włoszech jest sporo grup, które akcentują, że wybór życia chrześcijańskiego jest równoznaczny z solidarnością z ubogimi. – My natomiast daliśmy sobie wmówić, że należy się bogacić i równać do Amerykanów, zachwyca nas „american dream”. A przecież oni żyją ponad stan, łupiąc zasoby świata – mówi o. Jaromi. Pisze o tym na swym blogu i na naszym portalu ŚwiętoStworzenia.pl

Czytaj więcej: http://www.dziennikpolski24.pl/magazyny/a/katolik-ekolog-i-bloger-nie-boi-sie-mowic-rzeczy-niepopularnych,10486020/

1000 Characters left