• warsztaty REFA
  • Ira Goldstein
  • encyklika
  • Boska ziemia
  • Cytat Franciszek
  • REFA zaprasza na warsztaty ekologii integralnej w Puszczykowie w Wielkopolskim Parku Narodowym oraz w Anielskich Ogrodach blisko Zielonej Góry!
  • Ekologia w Kościele - poznaj wyniki ankiety REFA!
  • Ekologia to ważna część nauczania Kościoła – wywiad KAI z o. Stanisławem Jaromi
  • Zielone Słowa BOSKIEJ ZIEMI.To przewodnik porządkujący wzajemne relacje Kościoła katolickiego z tematyką ochrony przyrody, środowiska, klimatu i ekologii.
  • Papieski plan na zmartwychwstanie po pandemii. Potrzebne jest zjednoczenie całej rodziny ludzkiej w poszukiwaniu zrównoważonego i integralnego rozwoju.

Ekologia integralna uwydatnia ścisłe połączenie wszystkiego i naszą współzależność z innymi gatunkami. Planeta Ziemia jest jedyną planetą nadającą się do zamieszkania i jest złożonym, zjednoczonym organizmem, w którym ludzkość nie może być postrzegana jako oddzielna od innych stworzeń. To już wiemy. Widzimy też zniszczenia i zagrożenia na czele z konsumpcjonizmem. Gdzie jesteśmy pięć lat po encyklice Laudato si’? Papież ponownie podkreśla potrzebę prawdziwej rewolucji franciszkańskiej w naszych sercach, umysłach i społeczeństwie… piszą Elgars i Weronika Felcis, naukowcy, aktywiści, członkowie REFA

Wiele spraw musi zmienić swój kierunek, ale przede wszystkim to cała ludzkość potrzebuje przemiany (Laudato si’ 202). Nasz stosunek do zasobów ukochanej i hojnej Matki Ziemi, która nas karmi i chroni, stał się tak destrukcyjny, że Papież Franciszek w encyklice Laudato si’ przyzywa nas do radykalnej zmiany naszych postaw, nawyków i procesów organizujących nasze społeczeństwa i globalne relacje. Wyzwanie jest ogromne, ale nieuniknione, ponieważ istnienie człowieka zawsze będzie zależeć od zdrowych ekosystemów i klimatu. Niestety szczególnie gwałtownie od czasu II wojny światowej wzrósł wpływ ludzkości na wszystkie procesy na ziemi, co zagraża obecnie funkcjonowaniu planety na różnych poziomach, a ostatecznie samej ludzkości.

W pierwszej części tego artykułu opiszemy, w jaki sposób manifestuje się coraz bardziej niszczycielski związek człowieka z ekosystemami, jakie szkody zostały już wyrządzone i jakie wiążą się z tym rzeczywiste zagrożenia. W drugiej części wyjaśnimy, w jaki sposób odnosi się to do społecznych i kulturowych aspektów naszych społeczeństw: w jaki sposób kultura konsumpcjonizmu jest zarówno przyczyną, jak i konsekwencją stwarzanych przez nas zagrożeń. W trzeciej części wyjaśnimy, co Papież zdecydowanie zaleca, aby wszyscy czynili duchowo i praktycznie, oraz jak postawy i praktyki Kościoła dotyczące tych problemów mogą się zmienić.

Ekosystemy i zintegrowana ekologia

W encyklice Laudato si’ Papież wyraźnie stwierdza: Nie jesteśmy Bogiem. Ziemia była przed nami i została nam dana (LS 67). Wyjaśnia on pięknie, jak jeden z często cytowanych fragmentów Biblii, a mianowicie: Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną; abyście panowali nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi (Rdz 1:28), mylony jest z promowaniem eksploatacji przyrody i dominacji człowieka oraz uzasadnieniem zachowań destrukcyjnych. Papież podkreśla, że nie jest to prawidłowa interpretacja Biblii i musimy zdecydowanie odrzucić założenie, że stworzenie na obraz Boży oznacza absolutną władzę nad innymi stworzeniami. Wyraźne wskazanie, że rolą człowieka jest dbanie, wspomniano w Księdze Rodzaju (2:15): Pan Bóg wziął zatem człowieka i umieścił go w ogrodzie Eden, aby uprawiał go i doglądał. Z tego można wywnioskować, że „uległość i rządy” muszą przejawiać się w trosce ludzi o całe stworzenie. Jak wspomniano we wstępie Laudato si’, ludzie często nie rozumieją roli opieki, a to prowadzi do przemocy wobec ziemi, która przejawia się w chorobach gleby, wody, powietrza i wszystkich form życia.

Z drugiej strony ekologia integralna opiera się na fakcie, że wszystko jest ściśle powiązane z funkcjonowaniem planety Ziemi (LS 16), w tym ekologiczna i społeczna sprawiedliwość: Jednakże nie możemy dziś nie uznać, że prawdziwe podejście ekologiczne zawsze staje się podejściem społecznym, które musi włączyć sprawiedliwość w dyskusje o środowisku, aby usłyszeć zarówno wołanie ziemi, jak i krzyk biednych (LS 49). Dla jasności wykorzystamy te same siedem aspektów, w których Laudato si’ wyjaśnia niszczycielskie działanie ludzi na środowisko i funkcjonowanie społeczeństwa (LS 20–61).

Zanieczyszczenia i zmiany klimatu (LS 20–26)

Niestety zanieczyszczenie stało się powszechne na świecie. Zanieczyszczenie powietrza, szczególnie w dużych miastach, zwiększa ryzyko różnych chorób i skraca długość życia. Każdego roku powstają setki milionów ton odpadów, z których większość nie ulega biodegradacji, niektóre nawet są toksyczne i radioaktywne. Papież nie wstydzi się stwierdzić, że Nasz dom, Ziemia, zdaje się stawać coraz bardziej ogromnym składem nieczystości (LS 21).

Zmiana klimatu jest bezpośrednio związana z zanieczyszczeniem – ciepłem i gazami. Zgodnie z prawami termodynamiki ludzie przekształcają skoncentrowaną energię (zasoby kopalne) w energię rozproszoną – ciepło i dwutlenek węgla (CO2), które wraz z metanem (CH4) i innymi gazami cieplarnianymi utrzymują coraz więcej ciepła w ziemskiej atmosferze. Bardziej precyzyjne określenia to klimat „kryzysowy”. W najnowszym brzmieniu termin ten został przyjęty przez szereg rządów europejskich i Komisję Europejską wiosną 2019 r. Mówiąc dokładniej, obecny kryzys jest prawie całkowicie bezpośrednim wynikiem działalności człowieka, co potwierdziło ponad 95% naukowców zajmujących się klimatem od późnych lat osiemdziesiątych. Niestety jest to konsensus, który jest nieustannie kwestionowany, pomimo faktu że zmiany stały się widoczne w codziennym życiu na przestrzeni dziesięcioleci. Takie załamanie klimatu szybko wkracza w błędne koło – wyższe stężenie CO2, CH4 i innych gazów powoduje ocieplenie, co skutkuje dalszym ocieplaniem, zmniejszając obszary pokryte lodem odbijającym światło, uwalniając metan z wiecznej zmarzliny. Papież w Laudato si’ słusznie zauważa, że trendy klimatyczne będą się nadal pogarszać przy obecnym poziomie produkcji i konsumpcji oraz że konieczne są pilne działania, aby przynajmniej zmniejszać związane z tym ryzyka (LS 26).

Woda (LS 27–31)

W przypadku Polski jej niedobór lub zanieczyszczenie nie są tak dotkliwe jak w innych częściach świata, ale już teraz Polska doświadcza wszystkich trzech typów susz – hydrologicznej, atmosferycznej i rolniczej. Susze powodują ogromne szkody w rolnictwie, a puste studnie na wsi wskazują na spadek poziomu wód gruntowych. Dostępność czystej słodkiej wody w wielu częściach świata jest tak ograniczona, że staje się źródłem konfliktów i sytuacji kryzysowych. Konsumpcja wykracza daleko poza odbudowę zasobów podziemnych w wielu miejscach i jasne jest, że nieuchronnie nadejdzie czas, gdy zasoby te się wyczerpią.

Utrata różnorodności biologicznej (LS 32–42)

W chwili pisania tekstu encykliki kompleksowy raport Międzyrządowej Platformy ds. Różnorodności Biologicznej i Funkcji Ekosystemu (IPBES) za 2019 r. nie był jeszcze dostępny. Ostrzega on, że milion z ośmiu znanych gatunków na świecie jest zagrożony wyginięciem, jeśli utrzymają się obecne trendy. Kilka publikacji naukowych donosi o „apokalipsie owadów” lub gwałtownym spadku ich liczby w ostatnich latach. Na przykład w latach 1992–2017 liczba owadów w Niemczech spadła o 75%. Z pewnością polscy kierowcy również zauważyli pierwszy tego wskaźnik – znacznie rzadszą potrzebę czyszczenia przedniej szyby samochodu lub tablicy rejestracyjnej, nawet podczas długich podróży. Jeśli owady znajdują się w sercu wielu łańcuchów pokarmowych, jasne jest, że wpływa to na stan wszystkich gatunków fauny. Włączając w to nas.

Pogorszenie jakości życia (LS 43–47)

Chociaż stopy wzrostu gospodarczego rosną prawie na całym świecie, jakość życia ludzi systematycznie spada w wielu miejscach. Na przykład wiele miast jest silnie zanieczyszczonych, rozwija się chaotycznie i bez zachowania harmonii z ludzkimi potrzebami kontaktu z naturą.

Ogólne nierówności (LS 48–52)

Proces degradacji środowiska ludzkiego i środowiska przyrodniczego zachodzi jednocześnie i nie poradzimy sobie z degradacją środowiska naturalnego, jeśli nie zwrócimy uwagi na przyczyny związane z degradacją człowieka i społeczeństwa (LS 48). Badania naukowe wskazują, że biedni na świecie są najbardziej dotkliwie dotknięci degradacją środowiska. Na przykład wyspy Oceanii jako pierwsze doświadczyły wzrostu poziomu wody i w tym stuleciu staną się niezdatne do zamieszkania w wielu miejscach; ubogie społeczności rybackie są poważnie dotknięte przełowieniem wód na świecie, ponieważ nie są już w stanie złapać wystarczającej ilości zasobów, aby żyć.

Niektórzy zaniepokojeni wpływem działalności człowieka mówią, że potrzebujemy mniej dzieci, aby uratować świat. Franciszek jest bardzo bezpośredni: Obwinianie wzrostu demograficznego, a nie skrajnego i selektywnego konsumpcjonizmu, jest sposobem na uniknięcie stawienia czoła problemom. W ten sposób usiłuje się usprawiedliwić dotychczasowy wzorzec dystrybucji, w którym mniejszość uważa, że ma prawo do konsumpcji w takiej proporcji, której nie sposób byłoby upowszechnić, bo planeta nie byłaby nawet w stanie pomieścić odpadów takiej konsumpcji (LS 50).

Nieprzekonująca reakcja (LS 53–59)

Nigdy nie traktowaliśmy tak źle i nie okaleczyliśmy tak naszego wspólnego domu, jak miało to miejsce w ciągu ostatnich dwóch stuleci (LS 53). Jednak nadal nie rozumiemy pokrewnych procesów na ziemi, nie mamy odpowiedniej kultury, postaw, przywództwa i woli politycznej, aby przynajmniej zmniejszać ryzyka, jakie ludzkość nadal wywołuje. Od czasu szczytu klimatycznego w Rio w 1992 r. odbyło się wiele słabych i nieudanych spotkań międzynarodowych, które w tamtym czasie wydawały się punktem zwrotnym dla pozytywnych zmian. Porozumienie paryskie z 2015 r. w sprawie ograniczenia kryzysu klimatycznego było wówczas postrzegane jako wielkie zwycięstwo, ale prawie pięć lat później wyraźnie widać, że się nie udaje, a globalne emisje nadal rosną, a nie spadają.

Sojusz między ekonomią a technologią prowadzi do odcinania się od wszystkiego, co nie należy do ich doraźnych interesów (LS 54). W dzisiejszych czasach dyscyplina gospodarcza zyskała nieuzasadniony wielki autorytet na temat tego, co byłoby pożądane (czyli ekonomicznie korzystne) i niepożądane (czyli prowadzące do strat ekonomicznych), a także tego, jaki powinien być rozwój. Niestety dyscyplina gospodarcza jest często niepiśmienna społecznie i nagradza chciwe krótkoterminowe działania. Niewątpliwie istnieją również pozytywne przykłady reakcji, gdy ludzie są w stanie chronić lokalne ekosystemy – wskazuje to tylko na zdolność ludzi do regeneracji, a nie degeneracji. Istnieje jednak stosunkowo niewiele takich przykładów i przypominają one wspinanie się na osuwisko.

Różnorodność poglądów (60–61)

Podsumowując, encyklika stwierdza, że opracowano różne podejścia do opisanej sytuacji i możliwe rozwiązania. Istnieją jednak dwie zasadnicze skrajności – jedna, że niektórzy za wszelką cenę podtrzymują mit postępu i twierdzą, że problemy środowiskowe rozwiążą się po prostu poprzez zastosowanie nowych technik, bez rozważań etycznych ani dogłębnych zmian (LS 60). Drugą skrajnością jest przekonanie, że jakakolwiek interwencja człowieka może zagrozić ekosystemowi świata. Rozwiązania będą musiały zostać znalezione gdzieś pomiędzy tymi skrajnościami, starannie rozważając szersze implikacje.

Aspekty społeczne i kulturowe (137–162)

To, co się dzieje, stawia nas w obliczu naglącej konieczności przystąpienia do śmiałej rewolucji kulturowej (LS 114). Świadomość powagi kryzysu kulturowego i ekologicznego musi przełożyć się na nowe nawyki (LS 209).

Społeczeństwo konsumpcyjne opiera się na prostym założeniu – wszystko ma znaczenie, o ile może nam służyć do natychmiastowego użytku (Jan Paweł II, Redemptor Hominis, 1979). Ludzie z dostępnymi zasobami i władzą gromadzą coraz więcej bogactwa, co na poziomie społecznym prowadzi do tego, że świat doświadcza obecnie prawdopodobnie najwyższego poziomu nierówności w historii ludzkości. Na przykład nierówność ekonomiczna na Łotwie jest większa niż przed II wojną światową, a własność ziemi jest równie nierówna – kilka procent ludzi posiada ponad połowę gruntów rolnych i lasów i jest to podobne do reformy rolnej z 1922 r., która kiedyś doprowadziła do tak dużego napięcia społecznego jak rewolucja z 1905 r. Niemniej jednak innowacje technologiczne, rozrywka i możliwości konsumpcyjne tak bardzo oddzielają nas od rzeczywistości naszych sąsiadów, że nawet nie znamy prawdziwego zakresu nierówności.

Zamiast szanować biofizyczne granice i doceniać to, co mamy, dążymy do coraz większego bogactwa pomimo wszystkich raportów naukowych, które pokazują, że nie możemy oczekiwać, iż obecne trendy gospodarcze utrzymają się w perspektywie długoterminowej. Ciągle śledzimy nowe aktualizacje, udoskonalenia, nowe wersje wszystkich urządzeń, aplikacji i podświadomie oczekujemy tego we wszystkich dziedzinach życia. Przenosimy się z lokalnych sklepów do wielkich centrów handlowych, z lokalnego kina do kina 5D, od wykonywania połączeń telefonicznych po sprzęt, który stale nas bawi i zarządza dziesiątkami aplikacji. Kupujemy nowe komputery, ponieważ obsługują Facebooka lub gry komputerowe o kilka minut szybciej, i uważamy, że zasługujemy na zimowe wakacje w ciepłych krajach, ponieważ Europa Wschodnia jest zimna i ponura. Jednocześnie ci, którzy dążą do spełnienia tych wszystkich marzeń, nie rozumieją rzeczywistości ludzi, którzy co miesiąc muszą zmagać się ze „związaniem końca z końcem”, często z powodu szybkiego kredytu, walki z uzależnieniami, lub codzienności seniorów, którzy nie mając innego wyjścia, utrzymują zyski dużych korporacji farmakologicznych.

W końcu takie myślenie zaczyna zakłócać nasze relacje społeczne – mamy nadzieję, że wszystko ulegnie poprawie: nasz wygląd, nasza praca, a ostatecznie ludzie wokół nas. Jednym z najbardziej przerażających trendów, przed którymi stoimy, jest niestabilność małżeństwa. W świecie ciągłych zmian i nowych wzorców ludzie zaczynają podobnie traktować ludzi, brakuje im umiejętności komunikowania ich prawdziwych potrzeb, cierpliwości, altruizmu i umiejętności wzajemnego doceniania się w niedoskonałościach. Bolesne jest patrzenie, jak wiele par odmawia podjęcia walki o swój związek.

Papież zwraca również uwagę także na trendy w relacjach międzypokoleniowych: Wiele razy mamy do czynienia z nadmiernym i krótkowzrocznym konsumpcjonizmem rodziców, wyrządzających szkodę dzieciom, którym coraz trudniej nabyć własne mieszkanie i założyć rodzinę. Ponadto ta niezdolność do poważnego myślenia o przyszłych pokoleniach związana jest z naszą niezdolnością do poszerzenia perspektywy naszych trosk i myślenia o tych, którzy zostają wykluczeni z rozwoju (LS 162).

Globalna monokultura konsumencka obejmująca media społecznościowe, popkulturę i międzynarodowy rynek towarowy zmniejsza rolę lokalnego dziedzictwa kulturowego i lokalnych społeczności. Jednak zawsze można walczyć z zachłannymi zachciankami i szlachetne jest podjęcie obowiązku troski o środowisko poprzez małe codzienne działania (LS 211), ustanawiając sobie samemu granice. Zarówno w Laudato si’, jak i w Querida Amazonia (w pięknym liście miłosnym dla regionu Amazonii i dla całej ziemi) Papież opisuje systematycznie, co musimy osiągnąć jako społeczeństwa na poziomie wspólnotowym, i podaje indywidualne zalecenia dotyczące natychmiastowego działania każdego chrześcijanina.

W naszej rodzinie podsumowaliśmy te indywidualne wskazówki jako 3P – podziękowanie, prostota i pokora. Można je wyjaśnić na podstawie prostych pytań, jakie każdy może sobie zadać.

1) Podziękowanie – Skąd pochodzą towary, które kupuję?

Wygoda współczesnego świata w rozwiniętej Europie stwarza iluzję niekończących się wyborów. Jeśli nie możemy uprawiać jakichś owoców czy warzyw na Łotwie przez cały rok, dlaczego supermarkety stale pełne są owoców cytrusowych i bananów? Jak są hodowane i kto je uprawia? Ile tysięcy hektarów lasu wycina się, aby uprawiać olej palmowy lub niezrównoważone plantacje awokado? Ilu nielegalnych migrantów zostaje zniewolonych w hiszpańskich szklarniach, gdzie uprawia się te owoce cytrusowe? Dlaczego jesteśmy przyzwyczajeni do używania czekolady w ramach naszej codziennej diety, skoro nie rosną tutaj ziarna kakaowe? Skąd pochodzi nasza kawa? Papież przypomina nam, że są to bardzo ważne pytania dla każdego, kto kocha swojego bliźniego. Alternatywą dla nieetycznych produktów są produkty lokalne, ekologiczne czy sezonowe w bezpośrednich łańcuchach żywnościowych.

2) Prostota – Dlaczego to kupuję? Czy naprawdę tego potrzebuję, czy tylko czuję się z tym lepiej?

Chodzimy do sklepów, aby się zrelaksować i zapomnieć o zmartwieniach. Kiedy coś kupujemy, poziom dopaminy wzrasta, tworząc poczucie szczęścia i satysfakcji. W dzisiejszych czasach kupowanie wszelakich produktów dostępne jest dla osób prawie z każdego przedziału majątkowego, ponieważ mamy PEPCO, AliExpress i IKEA ze specjalnymi ofertami za grosze. Wolimy nie myśleć, z jak daleka podróżują te towary, kto je wyprodukował i na jakich warunkach. Ponadto, robiąc zakupy pod wpływem szybkich i kuszących emocji, nie zadajemy najważniejszego pytania: czy ja lub osoba, której chcemy zrobić prezent, naprawdę tego potrzebuje? Jak będzie wyglądać moje życie lub życie kogoś innego bez tego produktu? Odpowiedź nie zawsze będzie przecząca, ale zadanie sobie tego pytania naprawdę oszczędza pieniądze w portfelach, środowisko, a czasem zdrowie ludzi w innych regionach świata. Na koniec: naukowo udowodniono, że inne sposoby zwiększania dopaminy są dostępne prawie bezpłatnie – ćwiczenia, wystarczająca ilość snu, słuchanie ulubionej muzyki lub medytacja.

3) Pokora – Co tak naprawdę Bóg nam daje?

Wiele razy słyszymy zwrot „Zasługuję na to!”. Na przykład na wakacyjny tani lot do słonecznego kurortu. Lub „Potrzebuję tego!”. Na przykład najnowszego modelu telefonu czy komputera. Ale czy naprawdę cenimy sobie życie w kontekście wszystkich procesów decyzyjnych, pełnego cyklu życia zasobów, kosztów środowiskowych i społecznych? Należy jeszcze raz podkreślić, że główną zasadą Papieża w zakresie ekologii integralnej jest ścisłe połączenie wszystkiego i nasza współzależność z innymi gatunkami w powierzonych nam ekosystemach. Planeta Ziemia jest jedyną planetą nadającą się do zamieszkania i jest złożonym, zjednoczonym organizmem, w którym ludzkość nie może być postrzegana jako oddzielna od innych stworzeń. Bowiem obsesja na tle konsumpcyjnego stylu życia, zwłaszcza gdy bardzo niewielu jest w stanie tak żyć, może sprowokować jedynie przemoc i wzajemne zniszczenie (LS 204).

Aspekty religijne

W encyklice Laudato si’ Franciszek ostrzega, że stoją przed nami wielkie wyzwania kulturowe, duchowe i edukacyjne, oznaczające długie procesy odrodzenia (LS 202). Aby naprawdę poddać się tej ścieżce kulturowej i duchowej, wszystkie działania muszą brać pod uwagę, że wszystko jest ze sobą powiązane i wzywa nas do rozwijania duchowości globalnej solidarności, która wypływa z tajemnicy Trójcy (LS 240). Pod tym względem bogate dziedzictwo duchowości chrześcijańskiej – owoc dwudziestowiecznego doświadczenia osobistego i wspólnotowego – może wnieść cenny wkład w odnowę ludzkości (LS 216). Zwłaszcza że duchowość chrześcijańska oferuje alternatywne rozumienie jakości życia i zachęca do proroczego i przemyślanego stylu życia, dzięki któremu jesteśmy w stanie głęboko cieszyć się życiem bez konsumpcji (LS 222).

O ile troska o osoby i troska o ekosystemy są nierozłączne, staje się to szczególnie istotne tam, gdzie „puszcza nie jest bogactwem, które należy wyzyskać, ale jest bytem lub różnymi bytami, z którymi należy utrzymywać więzi”. Mądrość rdzennych mieszkańców Amazonii „inspiruje troskę i szacunek dla stworzenia, mając jasną świadomość jego ograniczeń i zabraniając jego nadużywania. Pomiatanie przyrodą oznacza znęcanie się nad przodkami, braćmi i siostrami, stworzeniem i Stwórcą, obciążenie przyszłości”. […] „Dlatego prosimy, by ustało okrucieństwo i eksterminacja Matki Ziemi. Ziemia ma krew i wykrwawia się, międzynarodowe korporacje przecięły żyły naszej Matki Ziemi” (Querida Amazonia 42).

Historia ogrodu Eden uczy, że Bóg w swojej nieograniczonej miłości do ludzkości zaangażował nas w nieopisanie złożony, wzajemnie powiązany i rozległy cykl życia. Aby zapewnić mu równowagę, jedynym, co uczynił w zamian za to bogactwo, było ograniczenie naszych potrzeb ekspansji i kolonizacji. Jednak obecna sytuacja planety pokazuje również, że wolimy postrzegać siebie jako bogów bez granic.

Co więcej, historia Edenu nie jest jedyną historią ludzkiej chciwości i samostanowienia. Mit Prometeusza wskazuje na to samo. Obie historie ostrzegają przed poważnymi konsekwencjami niewłaściwego zachowania. Dziś jednak, jako cywilizacja technokratyczna, nadmiernie zintelektualizowana i bałwochwalcza ekonomicznie, przestaliśmy słuchać opowieści. Przez tysiące lat historie o naszym związku z naturą –symbolicznie i mistycznie – nauczyły nas związku z tym, od czego jesteśmy głęboko zależni, i pokory, aby być jego częścią. Nie bez powodu Jezus rozmawiał z ludźmi poprzez przypowieści o zbożach, ptakach i uprawach.

Pięć lat po encyklice Laudato si’ Papież w swojej adhortacji Querida Amazonia ponownie podkreśla potrzebę prawdziwej rewolucji franciszkańskiej (na miarę rewolucji kopernikańskiej) w naszych sercach, umysłach i społeczeństwie, aby przeciwstawić się niszczycielskiemu i wyzyskującemu konsumpcjonizmowi. Choć boleśnie realistyczny i krytyczny w swoich słowach, nigdy nie jest pozbawiony nadziei i nie poddaje się. Podobnie jak w Laudato si’ opisuje ogromne piękno stworzenia w języku miłości, radości i podziwu.

Gdyby prawdziwie Kościół podążał śladami swego ziemskiego Pasterza byłaby to prawdziwa rewolucja. Czy możemy sobie wyobrazić, że arcybiskup pisze w swoich kazaniach wiersze o pięknie lasów albo kapłanów zachęcających na niedzielnych mszach do wspólnego korzystania z samochodu i ograniczania spożycia mięsa? Czy możemy sobie wyobrazić znacznie więcej mszy świętych w górach, na stokach, łąkach lub kaplicach z oknami na naturalne krajobrazy? A może spacery po lesie w ramach przygotowania do I komunii, aby uczyć troski o całe stworzenie? Lub zaangażowanie całych wspólnot chrześcijańskich w dyskusję na temat polityki leśnej na terenie parafii? Tego podejścia uczy nas Papież swoim przykładem. Cierpienie ziemi zawsze wiąże się z cierpieniem ubogich, oznacza to, że degradacja środowiska nieuchronnie współistnieje z niesprawiedliwością społeczną. Dając przykład regionu Amazonii jako serca naszej planety, Papież wzywa nas do skupienia się nie tylko na ludziach, ale także na całym stworzeniu.

Musimy wyjść z naszego wyzyskującego związku ze wszystkim i ze wszystkimi, aby pokornie uznać, że jesteśmy tylko częścią stworzenia, jednakowo zależną od innych. Ponadto musimy naprawdę uznać poważne zagrożenie, jakie stwarzamy dla istnienia wszystkich ekosystemów i ludzkości. Jednocześnie musimy być w stanie cieszyć się pięknem całego stworzenia. Co więcej, to przede wszystkim my, chrześcijanie, musimy odejść od naszych restrykcyjnych nawyków teologicznych i duchowych, aby ponownie współpracować z lokalnymi kulturami, w których żyjemy, aby przywrócić jedność z otaczającą nas przyrodą, jej pięknem i tajemnicą oraz zacząć bronić jej przed niszczycielskim konsumpcjonizmem naszych społeczeństw.

Tylko wtedy będziemy mogli zobaczyć, co Bóg nam powierzył i do czego nas powołał jako ludzkość. Nie stworzył placu zabaw dla naszych eksperymentów i nie dał nam wymiennych zabawek. Jest On wiecznie obecny w stworzeniu, o które mamy obowiązek dbać, pokornie wychwalając Jego mądrość.

Elgars i Weronika Felcis, naukowcy z Uniwersytetu Łotewskiego, działacze ekologiczni,
członkowie REFA i projektu Liderzy Ekologii Integralnej

1000 Characters left