• Riabinin
  • cop karuzela
  • cytat
  • encyklika karuzela
  • ksizka
  • Czas przemian i nawrócenia ekologicznego trwa nieustannie. Matka Ziemia i myślenie ekologiczne.
  • Przemówienie papieża Franciszka do uczestników spotkania „WIARA I NAUKA: W KIERUNKU COP26”
  • Ekologia encykliki Fratelli tutti
  • Czyńcie Ziemię kochaną! – nowa książka REFA

ogrody-chelsea-700px

Kiedy spoglądamy na świat wyżej zorganizowanych zwierząt, widzimy, jak ważna w rozwoju ruchliwości i sprawności jest symetria. Dwoje oczu, dwoje skrzydeł, dwoje czułków. Ryby i owady, ptaki i gady. Jak się jest symetrycznym, łatwiej gonić i łatwiej uciekać. Łatwiej żerować, rozmnażać się, trwać jako gatunek. Symetria jest asymetrią podszyta – piłkę chwytamy w obie ręce, na spotkanie przyjaciela wyciągamy prawicę. Serce jest jedno, po lewej. Wątroba po prawej. Ta fizyczna, widzialna strona życia ma swój odpowiednik w przestrzeni życia duchowego, w przestrzeni myśli, moralności, kultury.

Mózg, kunsztowna szkatuła, w którą Bóg włożył nam duszę, przyjmuje pewne zasady gry od symetrycznego ciała. Pojmuje więc, że jest dobro i symetrycznie – jest zło. Jest piękno – jest brzydota. Prawdę przeciwstawiamy fałszowi, a mądrość głupocie. I ta symetria jest powierzchowna, w głębi muszą być tajemnice, komplikacje.

Jedną z cech współczesnego zamętu i nieładu społecznego jest postawa relatywizmu, która zgadza się na to, aby do publicznej rozmowy dopuszczać symetrycznie, na równych prawach wszystkie opcje i postawy, bez uwzględnienia, które z nich niosą ład i wzajemne zaufanie, a które rozprzężenie i atmosferę wzajemnych podejrzeń. Łatwo sobie wyobrazić dalekosiężne skutki tego, że powiemy sobie – jest egoizm, jest altruizm, równie dobre. Jest braterstwo i jest duch konkurencji, niech ludzie sobie wybierają jedno czy drugie, mają równe prawo. Niech wychowawcy ćwiczą młodych w tym lub w tamtym, albo w niczym, byle by nauczyli angielskiego, komputera i czegoś tam jeszcze.

cytat-na-stronieREFA-symetria3

Przypominam sobie moje letnie i jesienne wycieczki w okolicach Hrubieszowa, Włodawy, Tomaszowa Lubelskiego, przypominam sobie, ile to razy zatrzymywaliśmy się we wsiach, aby podziwiać przydomowe ogródki. Widzieliśmy tam mozaikę dwu różnych pomysłów na ziemię pomiędzy płotem a domostwem. Tam gdzie dom był stary, często drewniany – przeważały kwietne grzędy, rabatki pyszniące się wieloma kolorami – astry, cynie, malwy, nagietki i nasturcje, często też ten kwiat rosły, miesiącami żółto kwitnący, nazywany nie wiem dlaczego „łysą Kaśką". W wielu miejscach pod ścianami pięły się wspaniałe krzewy klematisu. W bogatszych obejściach dom miał czasami kształty podmiejskiej willi czy dworku, a podstawowym elementem ogrodu frontowego był starannie utrzymany, strzyżony często trawnik, nieraz uzupełniany skalnym ogródkiem z głazami, wodnym oczkiem, czerpiącymi ze słońca energię niskimi lampami przy alejkach. I tam bywały klematisy, nie raz jako ozdoba ganeczków z kolumnami. Najciekawsze wydawały się nam te ogrody, gdzie na jednej przestrzeni sąsiadowały ze sobą – kwietne tradycyjne grzędy i równiutkie futerko strzyżonego gazonu. Zapewne były to domy rodzin wielopokoleniowych, gdzie starsi dbali o część rabatkową, młodsi dreptali za maszyną tnącą trawę. Można się było domyślać rozmów lub nawet sporów przy kuchennym stole, które ostatecznie doprowadziły starszych i młodych w rodzinie do takiego, a nie innego podziału terenu i zakresu prac. Piszę o tym, bo chcę odszyfrować tkwiącą w obrazie przydomowej zieleni piękną metaforę o różnorodności dobra, o tym, że wybór jednego dobra nie musi przekreślać wyboru innego, że tu mówienie o symetrii czy asymetrii jest mylącym uproszczeniem.

Bo w samej rzeczy – zadbany ogród jest przeciwieństwem złych i brzydkich rzeczy – coraz rzadziej w tamtych stronach widywanych.
Są jednak okolice, gdzie wokół domu zobaczymy chwasty rosnące wśród śmieci, gdzie wylewa się na podwórko gnojówka.

cytat-na-stronieREFA-symetria2

Przydomowa zieleń, to w ogromnym stopniu sprawa dziewczyn, kobiet, dziewczynek, ich pomysłowość, ich ambicja, ich robota. Czasem niełatwa, w złej pogodzie, na kolanach, z kwadransami wyszarpywanymi innym, z pozoru ważniejszym zajęciom. Piszę o tym teraz właśnie, bo są ogródkowe prace, które najlepiej zrobić wczesną wiosną. Piszę o tym, bo to sprawa nie tylko kulturowego, ekologicznego środowiska, które służy rodzinie, sąsiadom, przechodniom. W większości wsi w tamtych okolicach wyraźne jest współzawodnictwo gospodarstw w takim zagospodarowaniu ogródka, aby był nie tylko piękny, musi być piękniejszy od sąsiadów. Widziałem też wsi, gdzie zieleń wokół kościoła jest dla pozostałych ogrodów wzorem, widział takie, gdzie samorządy dbają, aby przestrzeń wspólna miejscowości nie ustępowała ogrodniczą ozdobnością temu, co za prywatnymi płotami.

cytat-na-stronieREFA-symetria

Ale takie myślenie o własnym i wspólnym uwzględniające piękno i porządek to także sprawa duszy, charakteru, samowychowania.
Kiedy pracuję z ludźmi próbującymi poznać warsztat pisarza czy scenarzysty – często zaczynam od tego, że inteligentne budowanie zdań, szukanie słów, konstruowanie opowieści, postaci – musi być poprzedzone wyobrażeniem sobie dwu półkul inteligentnego mózgu. Piszący musi szukać równowagi między tą częścią osobowości, którą zachęcać będzie do twórczości, a tą drugą, która jest częścią krytyczną. Trzeba nauczyć się czytać krytycznie, rozróżniać rzeczy mierne od arcydzieł, niewypały od utworów skazanych na sukces. I tą samą miarą nauczyć się trzeba oceniać swoje własne dokonania. Twórczość i krytyka – dwie ścieżki myśli nie tylko świadomego twórcy, lecz każdego dbałego o swój rozum i charakter człowieka.
Potrzebna tu równowaga, ale nie pełna symetria. Twórczość ma bliżej do świata wartości, bliżej do naśladowania Stworzyciela. O tym pamiętajmy spoglądając na ogród. Ten, kto tam na klęczkach grzebie w ziemi i sieje nasturcje – jest twórcą. Kształci swój umysł w dobrym.

Piotr Wojciechowski

Autor urodził się w 1938 r. w Poznaniu, prozaik, reżyser filmowy, publicysta kulturalny, felietonista "Więzi i "Workshop". Absolwent dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego oraz reżyserii Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej i Filmowej w Łodzi. W 1978 roku otrzymał nagrodę fundacji im. Kościelskich. Stale publikuje teksty na portalu chrześcijańskich ekologów "Święto Stworzenia". Mieszka w Warszawie.

Czytaj więcej tekstów tego autoraeko eseje

ogrod-chelsea

Fot. u góry - aut. Ron Lute/Flickr.com/CC BY-NC 2.0.

Fot. powyżej - jeden z nagrodzonych ogrodów na wystawie Chelsea Flower Show w 2012 w Londynie - przykład łączenia symetrii i geometrycznych form zieleni ze spontanicznością swobodnie prowadzonej roślinności bylin, chwastów i ziół. Fot. Kasper Jakubowski/ Copyright REFA 2015.

1000 Characters left